sobota, 31 sierpnia 2013

O zaletach swetrów lopapeysa.

Lopapeysa znaczy tyle co "sweter z wełny", obecnie islandzkie swetry i ich wzornictwo są jednym z głównych artykułów w sklepach z rękodziełem. Sami posiadamy owe swetry i zanim przystąpię do krótkiej recenzji ich użytkowania w terenie, chciałabym przybliżyć kilka faktów o lopapeysa.

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Krater Eldborg i gorące źródła - półwysep Snæfellsnes.

Jako, że Islandia jest wyspą lodu i ognia, postanowiliśmy zobaczyć troszkę efektów działalności tego drugiego. A taką działalność najlepiej widać na przykładzie kraterów wulkanicznych o, które nie jest tam tak znowu trudno.

Przy okazji wyprawy na Snaeffelsnes odwiedziliśmy krater Eldborg położony u nasady półwyspu od południowej strony. Ciężko go przeoczyć jadąc drogą numer 54 z Borganes, wystarczy czasem zerknąć na lewo. Krater widać już z daleka i od razu widać, że jest kraterem. Na w miarę płaskim terenie pola lawowego Elborgarhraun wyrasta coś przypominającego świeżo wyciśnięty pryszcz, tylko że wznoszące się na 112 metrów wysokości. Krater powstał około 6500 lat temu w czasie erupcji, jego brzegi są dość cienkie i uformowały się z lawy wyrzucanej z wnętrza ziemi. Jest bardzo regularny i szeroki na 200 metrów, dodając do tego 50 metrów głębokości otrzymujemy na prawdę niesamowity widok.



piątek, 23 sierpnia 2013

Islandzkie Muzeum Narodowe w Reykjaviku - dokumentacja wikińskiej ekspozycji.

Specjalnie dla naszych znajomych zainteresowanych kulturą wczesnośredniowiecznej Skandynawii, czujemy się w obowiązku udostępnić zdjęcia z Muzeum w Reykjaviku. Mamy nadzieję, że się przydadzą i zainspirują :) Ku chwale Rekonstrukcji!

Niestety wiele z obiektów w gablotach podpisanych jest równie kreatywnie co w wielu polskich muzeach, w stylu "obiekt kultowy" lub "przedmiot codzienny" :P Zrobiliśmy co było możliwe żeby uchwycić jakiekolwiek szczegóły w ciemnych gablotach.

piątek, 16 sierpnia 2013

Glymur - najwyższy wodospad Islandii.

Korzystając z dnia wolnego i nietragicznej pogody, jak na Islandię, wybraliśmy się na wycieczkę nad niedaleki wodospad Glymur. Zjazd na wodospad znajduje się u nasady fiordu Hvalfjordur (droga nr 47).
Droga na parking, od którego rozpoczyna się 5km szlak, z początku asfaltowa, zmienia się w utwardzoną, ale nie powinno to sprawiać kłopotów zwykłym samochodom osobowym. Szlak wiedzie początkowo lekko falującym fragmentem szerokiej doliny, by zejść do wąwozu, którym płynie rzeka Botnsa, przeciąć ją mostkiem z kłody i wspinać się zboczami wąwozu poprzecinanymi licznymi strumieniami zasilającymi rzekę.

piątek, 9 sierpnia 2013

Ciekawe tradycje żałobne w Bułgarii. // Interesting funeral customs in Bulgaria.

Tym razem artykuł skłaniający do zadumy i trochę dziwny, ale podróżując natrafia się czasem na rzeczy, zjawiska i zachowania, które intrygują właśnie przez inność. Przebywając w bułgarskich miasteczkach i wsiach zaintrygował nas pewien nieznany nam dotąd zwyczaj - bardzo często natrafialiśmy na przypięte do drzwi, furtek lub bram duże czarne kokardy, najczęściej w towarzystwie notki o czyjejś śmierci, klepsydry. Sprawiało to niesamowite wrażenie, gdy spacerowaliśmy upalnym popołudniem po niemal niedającej znaku życia wsi (no może poza kilkoma psami).

This article is a bit weird and freaky, but you never know what will you see when you travel and sometimes things are the most interesting because of their weirdness... During our trip in Bulgaria we were intrigued by an unknown custom - especially in villages we've noticed big black ribbons attached to door, wickets or gateways, very often with paper notices of someones death. It was amazing and strange feeling to walk through almost empty vallage in the heat of summer afternoon and watching this ribbons.

Wszystkie zdjęcia zostały zrobione w wiosce Stob, w drodze do Stobskich Piramid - ciekawych formacji skalnych powstałych przez erozję wietrzną.

piątek, 2 sierpnia 2013

Papiliorama w Kerzers, Szwajcaria // Papiliorama Foundation in Kerzers, Switzerland.

Wielokrotnie odwiedzaliśmy już Papilioramę będąc w Szwajcarii i za każdym razem byliśmy nią oczarowani. Papiliorama (papillon to po francusku motyl) to kompleks przeszklonych kopuł, w których kryje się czarujący tropikalny świat podzielony na trzy sekcje - w jednej można podziwiać szereg gatunków motyli oraz w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu terraria z wszelkiej maści robalami - tarantule, skorpiony, patyczaki, w drugiej umieszczono ptaki tropikalne oraz odtworzono na ile to było możliwe warunki panujące w lesie tropikalnym, a w trzeciej podziwiamy gatunki ssaków aktywnych nocą. Magia polega na tym, że zwierzęta poruszają się swobodnie w obrębie kopuł, co dostarcza zupełnie niespotykanych wrażeń porównując Papilioramę z jakimkolwiek zoo.