czwartek, 29 grudnia 2016

Gady z Różowej Plaży czyli nurkujemy u brzegów Komodo.

Ucieszeni i mniej więcej spełnieni po spotkaniu z waranami zamieszkującymi wyspę Komodo, wyruszyliśmy statkiem na inną, nieco mniej znaną, a również interesującą część wyspy czyli na Różową Plażę. Niby dziwna i nie kojarząca się najlepiej nazwa, ale trafna. Piasek na tej plaży rzeczywiście ma różowy odcień, a to za sprawą zmielonych na piasek drobinek czerwonych szkieletów koralowców, które występują dość obficie w okolicznych wodach. No ale nie płynęliśmy tam, żeby się na piach gapić. (Ja się gapiłam, bo śliczny był -  Żywia)

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Chalets de Varan czyli niskopienne Alpy zimą.

Wylądowałem po raz kolejny we Francji, znów w okolicach Chamonix, a konkretniej w miejscowości Passy. Wiocha jakich tu pełno, nic w niej ciekawego, natomiast za nią wznosi się całkiem pokaźna góra. Trzeba było w końcu sprawdzić, co tam ciekawego można zobaczyć.