piątek, 23 sierpnia 2013

Islandzkie Muzeum Narodowe w Reykjaviku - dokumentacja wikińskiej ekspozycji.

Specjalnie dla naszych znajomych zainteresowanych kulturą wczesnośredniowiecznej Skandynawii, czujemy się w obowiązku udostępnić zdjęcia z Muzeum w Reykjaviku. Mamy nadzieję, że się przydadzą i zainspirują :) Ku chwale Rekonstrukcji!

Niestety wiele z obiektów w gablotach podpisanych jest równie kreatywnie co w wielu polskich muzeach, w stylu "obiekt kultowy" lub "przedmiot codzienny" :P Zrobiliśmy co było możliwe żeby uchwycić jakiekolwiek szczegóły w ciemnych gablotach.

Dwa pochówki kobiece:
















U góry dwa brązowe dzwoneczki, prawdopodobnie z Wysp Brytyjskich, noszone na naszyjniku.
Brązowa brosza i małe brązowe szczypczyki.





Detal szpil kościanych.


Gablota kulinarna:

Górny kamień żaren.
Płaskie kamienne płytki do pieczenia placków chlebowych.
Kamienny rondelek.
Kamienna miska.
Przydatne w domostwie:


Kamienny kaganek.
Lampki z miejscowego kamienia.

Żeleziec łopaty.

Na stojaku uchwyty do świec do pionowego wbijania (w stół?), poniżej uchwyt do wbijania w ściany lub słupy.
Kamienny i metalowy kaganek.
Pięknie wykonane klucze.


Kolce zimowe - największy ma około 5 cm szerokości.
Przędzenie i tkanie:

Przęśliki z różnego rodzaju kamienia, średnica największego około 4 cm.
Z jednym z przęślików zachowało się także wrzeciono.
Szpulki kościane (owcze) na uprzędzione nici, często zdobione.
Szpulka zdobiona w oczka.
Fragmenty tkanin wełnianych.
U góry fragment odzieży z grobu kobiecego z zachowaną naszytą krajką tabliczkową, kolory w przybliżeniu: brąz/ ruda czerwień i ciemna zieleń.
Fragment tkaniny z plecionym sznureczkiem.


Igielnik metalowy.
Kamienna osełka do igieł z okuciem metalowym do przywieszania.
Różne kamienne osełki. Długość 5-6 cm.
Kamienne ciężarki tkackie.

Biżuteria:





Ciekawostka: brosze najprawdopodobniej bałtyjskie.












Naalbinding i fragmenty tkanin:


Rękawiczki dziecięce ze sznureczkiem zapobiegającym zgubieniu.
Tkany but - późne średniowiecze.
Tkanina z wplecionymi kosmykami wełny.



Vadmal lub samodział - wełniana tkanina była najważniejszym islandzkim produktem eksportowym, dopóki w XIV wieku nie zdominowała jej suszona ryba. Tkanie było domowym rzemiosłem, przeważnie pracą kobiet. Wyposażenie może wydawać się prymitywne lecz w rzeczywistości techniki tkackie były bardzo wyrafinowane. Przekształcenie surowej wełny w tkaninę nie jest wcale prostym zadaniem.

Było kilka odmian tkanin. Pasiaste vadmal, lepszej jakości hafnarvadmal i najpowszechniejszy typ "handlowy". Tkaniny były sporządzane na szerokość dwóch łokci (jeden łokieć to trochę ponad 50 cm). 90 łokci tkaniny (45 metrów) było wartych jedną krowę.
Detal wczesnośredniowiecznej lub wcześniejszej rękawicy naalbindingowej.
Rękawica naalowa w całej okazałości.

Słynna figurka Thora/ Chrystusa znaleziona w północnej Islandii.
A tu troszkę późniejsze, ale też ciekawe. No i dowód na to, że na wyspie przez wieki wiele metod nie zmieniło się znacznie.

Maska opolska? Nie, islandzka z XVII wieku.
Buty z rybiej skóry.
Łyżwy kościane wraz z mocowaniem.
Kolce na buty z mocowaniem.
Rakiety śnieżne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz