czwartek, 30 czerwca 2016

Wielka wtopa - czyli jak nie zobaczyliśmy Rinjani.

26 kwietnia 2014, dzień naszej wtopy i największej klęski podczas całego wyjazdu. Mieliśmy zamiar wyjść dzisiaj na wulkan Rinjani, potężny krater, którego najwyższy punkt wznosi się na wysokość 3726 metrów, no bo chyba określenie "potężny" pasuje do krateru, który ma 8,5 km długości i 6 km szerokości? Wewnątrz wulkanu znajduje się spore jezioro z kolejnym mini wulkanem pośrodku. Niesamowite krajobrazy, widok ze szczytu na niemalże całą wyspę i jeszcze do tego geotermalne źródła do kąpieli. Jak można nie chcieć zaliczyć takiego miejsca?

niedziela, 19 czerwca 2016

U stóp Rinjani.

25 kwietnia, dzień jak to zazwyczaj na tych szerokościach geograficznych, był ładny i pogodny. Byliśmy już kawałek nad poziomem morza, więc nie był też nazbyt upalny. Taki w sam raz, żeby coś ciekawego zobaczyć, a tak się sympatycznie złożyło, że w okolicach Senaru było co oglądać. Przede wszystkim wodospady. Wyczytaliśmy gdzieś w necie, że są tu takie i warto je zobaczyć. Koniecznie trzeba było zweryfikować tą informację i sprawdzić samemu. Niestety nie posiadaliśmy mapy i tylko blade pojęcie o lokalizacji. No ale nic, jakoś sobie przecież damy radę!(?)