piątek, 27 stycznia 2017

Aiguille de Varan - wyprawa niemalże na szczyt.

Po co spać jak można zwiedzać? Właśnie taka myśl towarzyszyła mi podczas pakowania plecaka w sobotni wieczór. Za sobą miałem sześć dni pracy, a przed sobą perspektywę pobudki o 4.30 i całodniowego marszu po górach. Oczywiste chyba, że się już tego marszu nie mogłem doczekać? Nie jestem do końca pewien czy motywowało mnie pragnienie przeżycia kolejnej przygody, czy może głębiej zakamuflowany masochizm, niemniej byłem mocno uradowany, że w końcu się wyrwę w góry.

sobota, 21 stycznia 2017

Łodzią ku egzotyce czyli Rinca i okolice.

Nadszedł dzień 2 maja roku pańskiego 2014. Przywitaliśmy go bardzo wczesnym rankiem, bo już około 6-tej rano byliśmy na nogach. Mocno nas zaintrygowało to miejsce, w którym można spotkać manty więc postanowiliśmy jak najszybciej dowiedzieć się czegoś na jego temat. Dobrze trafiliśmy, właściciel hostelu powiedział nam, że dzisiaj dwie osoby wypływają tam łodzią i możemy się z nimi zabrać za jedyne 550 tys. rupii na osobę. 140 zł na osobę za dwa dni rejsu, nocleg i jakieś żarcie... 

środa, 4 stycznia 2017

Les Glaciers - góry i ruiny.

Kilka tygodni temu wybrałem się na szlak, by zwiedzić opuszczone budynki wyciągu górskiego i chociaż podejść pod lodowiec. Niestety za późno wyszedłem z domu, za dużo śniegu leżało mi na szlaku, za... No nie ważne, znalazłbym jeszcze kilka wymówek, ważniejsze, że udało mi się wtedy dotrzeć tylko do pierwszego z planowanych budynków. mocno mnie to gryzło, więc postanowiłem spróbować szczęścia ponownie.