czwartek, 29 października 2015

Singapur - czyli Światosław na nowoczesnej wyspie cz. II

Drugi dzień w Singapurze rozpoczęliśmy od wyspania się i spokojnego spakowania. Około 11-stej opuściliśmy definitywnie nasze luksusowe lokum. Żywia postanowiła, że pójdzie sobie na internet, ja uznałem, że przy innej okazji dowiem się co tam w Polsce i u znajomych, a zamiast tego pobiegam z aparatem po okolicy. Kolonialne uliczki ze swoimi kolorami i kolorytem były zdecydowanie bardziej interesujące. Czasu miałem sporo, a obiektów do sfotografowania jeszcze więcej. Tym razem zwiedziłem kilka buddyjskich świątyń, niezbyt wielkich, niezbyt starych, ale za to całkiem obficie okraszonych swastykami. Na uliczkach poza świątyniami stało też sporo prostytutek, okazało się, że pracują nie tylko wieczorami.

czwartek, 15 października 2015

Singapur - czyli Światosław na nowoczesnej wyspie cz. I

Nasza podróż wiodła nas wciąż na południe, tak jakoś wyszło, że na południe od Malezji, a przynajmniej jej kontynentalnej części znajduje się Singapur, czyli niewielkie miasto-państwo-wyspa + male wysepki, zamieszkałe w przeważającej części przez Chińczyków i będące zaraz po Japonii najbardziej rozwiniętym państwem Azji. Skoro mamy takie państwo po drodze to czemu by go nie odwiedzić, zwłaszcza, że stamtąd zamierzaliśmy lecieć do Dżakarty? Odpowiedź jest dość prosta, przez ceny. Drogo tam i nowocześnie czyli nieciekawie z naszego punktu widzenia. Dlatego też zdecydowaliśmy się na krótką wizytę w tym kraju, ot dwa noclegi i papa.