czwartek, 19 kwietnia 2018

Kilmacduagh - wizyta u św. Colmana.

Złożyło się tak miło, że firma dla której pracowałem przebywając w Irlandii udostępniła nam swojego busa na koniec tygodnia, znalazł się do tego inicjator i organizator wolnej soboty oraz niedzieli. Dzięki tej, jakże korzystnej koniunkcji zdarzeń wyrwaliśmy się ośmioosobową ekipą na podbój zachodniej części Irlandii.
W planach mieliśmy w zasadzie tylko dwa punkty programu czyli Klify Moheru i najwyższy szczyt Irlandii noszący dziwnym trafem tą samą nazwę co polska kapela folkowa czyli Carrauntouhill.
Wystartowaliśmy w sobotę rano (czyli 27 stycznia 2018 roku) i skierowaliśmy się w stronę zachodniego wybrzeża wyspy. Irlandia wcale taka mała nie jest więc czekało nas kilka godzin jazdy. Niby nie mieliśmy nic w planie po drodze, ale jakoś tak wyszło, że jadąc przez hrabstwo Galway jedną z wąskich dróżek jakich jest w Irlandii pełno, zobaczyliśmy smukłą, okrągłą wieżę wznosząca się ponad cmentarzem, a obok ruiny czegoś, co kiedyś zapewne było klasztorem. Nikogo nie trzeba było długo namawiać na krótki przystanek.

niedziela, 25 marca 2018

Poszukiwacze zaginionych w dżungli wiosek i gorąca rzeka- atrakcje zachodniej Flores

Nastał poranek dnia 9 maja roku pańskiego 2014, tego oto poranka odebraliśmy od właściciela wynajęty przez nas skuter, by ruszyć nim ku okolicznym wioskom pełnym niezwykłych świadectw lokalnego kolorytu kulturowego i przedchrześcijańskich wierzeń, które nadal żyją tutaj pod cieniutką warstewką katolicyzmu. 

poniedziałek, 4 września 2017

Ostatni Wiking, czyli znowu na filmowym planie.

Dawno, dawno temu była sobie osada wikingów-pacyfistów, a działo się to w czasach poprzedzających wydarzenia znane wszystkim (albo chociaż niektórym z filmu "Twoja Stara. Baśń"). To by było na tyle informacji o fabule obecnie powstającego serialu "Ostatni Wiking" w reżyserii Łukasza Jedynastego jakie posiadam. Znaczy jakaś fabuła na pewno istnieje, zapewne nawet jest interesująca, a na pewno nietuzinkowa, tyle, że nic o niej nie wiem. No, ale to miałaby być jakakolwiek przeszkoda, żeby w takim filmie wystąpić? Jasne, że nie! 

niedziela, 2 lipca 2017

Błękitna plaża i Bajawa. Kamieni kupa na Flores.

Nasz pobyt w Moni u stóp wulkanu Kelimutu dobiegał końca, 8 maja 2014 roku postanowiliśmy opuścić wioskę. Zdecydowaliśmy wydostać się z wioski zamówionym autem, wszystko za namowami Kristofa. Trzeba mu przyznać, że chłopak dobrze nadawał się do roli naganiacza i doskonale umiał zachwalać swoje oferty. Z drugiej strony gdybyśmy zdecydowali się na wyprawę klasycznymi środkami lokomocji, nie mielibyśmy żadnych szans na odwiedzenie niebieskiej plaży i komfort podróży byłby bez porównania gorszy, więc jakoś szczególnie wykorzystani też nie zostaliśmy. 

niedziela, 21 maja 2017

Psi Gulasz (18+ !!! Niepełnoletni i wegetarianie nie powinni tu zaglądać).

Zmęczeni wędrówką i arakiem siedzieliśmy sobie spokojnie w pokoju omawiając wydarzenia dnia minionego i planując szybki sen. Trochę się nie udało. Jakoś przez ścianę usłyszałem odgłosy bębnów gdzieś z wioski. Zaintrygowałem się dość mocno, no coś się dzieje, może coś ciekawego? Zostawić to samemu sobie i iść lulu? Nie.... Zebrałem się szybko i pomknąłem nocą ku źródłu niezwykłego dźwięku.