wtorek, 28 stycznia 2014

Zdziechowice, rodzinne strony w obiektywie.

Dzięki podróżom poznajemy nowe miejsca i ludzi, wiele z nich postrzegamy jako egzotyczne biorąc sobie za punkt odniesienia nasze rodzinne strony. Taki własnie punkt odniesienia chciałbym w tym wpisie zaprezentować. Są to zdjęcia z mojej rodzinnej miejscowości, która pomimo braku wspaniałych zabytków i nadzwyczajnej topografii potrafi zaskoczyć i zauroczyć. Aby dostrzec urodę tego miejsca, czasem trzeba się mocno pochylić lub przespacerować się przez gęste krzaki, lecz warto to zrobić. Zdjęcia, które tutaj wybrałem przedstawiają tylko te fragmenty Zdziechowic, które uważam za interesujące.
 


Nie widzę nic interesującego w nowoczesnej zabudowie mieszkalnej, natomiast pozostałości tradycyjnej zabudowy z drewna lub kamienia to zupełnie inna sprawa.
Niektórzy z mieszkańców wciąż jeszcze zajmują się pszczelarstwem.


Przez sporą część wsi przepływa rzeka "Karasiówka".

Drewnianych chat o tradycyjnej konstrukcji zrębowej zostało już niewiele, ale da się je jeszcze znaleźć.



Stare wrota od zabudowań gospodarczych.
Stary młyn znajduje się tuż poza granicami Zdziechowic w miejscowości Węglin. Jest to jednak budynek na tyle ciekawy, że warto naciągnąć ramy tego wpisu, aby go tu zmieścić.
Niestety wypalanie traw wiosną ciągle jest tu praktykowane...





Zagłębiając się w las, przez który biegnie droga w kierunku Baraków, trafimy na kamieniołom, z którego wciąż jeszcze zdarza się ludziom pozyskiwać kamień potrzebny do budowy. Dzięki jego wydobyciu powstała tu nawet mała jaskinia, nie wiem czy do końca bezpieczna więc zalecam ostrożność. Przy odrobinie szczęścia można tam znaleźć skamieniałe muszle, przy odrobinie pecha można dostać kamieniem po łbie.

Osuszony staw nad Karasiówką. 
Oświetlona wieża przekaźnikowa telefonii komórkowej w mglistą noc potrafi wyglądać naprawdę interesująco.

W Zdziechowicach łatwo spotkać przydrożne krzyże i kapliczki. Praktycznie wszystkie są zadbane i ozdobione kwiatami  (niestety plastikowymi zazwyczaj).
Kapliczka umieszczona na dębie przy skręcie na Radną Górę. Mam wrażenie, że takie drzewa były ozdabiane w ten sposób na długo przed pojawieniem się w tych stronach chrześcijaństwa.  Po jego zawitaniu zmienił się wygląd bóstwa lecz forma kultu wciąż ta sama.
Droga krzyżowa wybudowana obok klasztoru Sióstr Józefitek na Radnej Górze.




Wszelkie informacje na temat skamielin prezentowanych poniżej zaczerpnąłem od mojego przyjaciela Lutka i w tym miejscu chciałbym mu za wsparcie merytoryczne serdecznie podziękować. 
Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, które z terenów Polski były zalane przez mioceńskie morze, powinien zajrzeć na tą stronę Miocen w Polsce.

Jedną z mało znanych tajemnic mojej miejscowości, są skamieniałe szczątki organizmów morskich, które można tu znaleźć. Pochodzą one z okresu miocenu (7 do 20 milionów lat temu). Żyły one w Morzu Tetydy pokrywającym w tym okresie południowy fragment dzisiejszej Polski. Najłatwiej znaleźć skamieniałe muszle ostryg, czyli gatunku mięczaków, który przetrwał praktycznie do dziś w niezmienionej formie. Na zdjęciu powyżej widzimy zachowaną w skale macierzystej płaską, górną połówkę muszli która przykrywała dolną wypukłą, przyrośniętą do skały lub innych muszli. Skamieniałości tworzą czasem całe kolonie zrośniętych ze sobą muszli.
Skamieniała kolonia ostryg.

Dolna, wypukła muszla ostrygi, osobniki tego gatunku bardzo różnią się od siebie rozmiarami i kształtem
Kolejny gatunek małża, prawdopodobnie blisko spokrewniony z Pecten Asper. Udało mi się znaleźć ledwo kilka okazów tego gatunku.

Wapienna skała składająca się niemal w całości ze skamieniałości.
Odciski i fragmenty muszli ślimaków morskich prawdopodobnie z rodziny turritella lub fussus.

W skamieniałościach można czasem dostrzec rurkowate pancerzyki morskich robali.
Tu na zdjęciu widać muszlę innej małży, ten rodzaj skamieniałości jest rzadszy, ale również możliwy do znalezienia. Systematyka tego stworzenia to Ph. Molusca, Cl. Lameilibrranchiata, Scl. Pteriomorphia, O. Pterioida, G. Pecten, Sp. Pecten Asper. Ostatnie dwa trudne słówka to nazwa gatunkowa.




Można w Zdziechowicach spotkać kilka rzadkich gatunków zwierząt, jednym z nich jest modliszka zwyczajna. Jest to gatunek ekstremalnie rzadko występujący w naszym kraju i znajdujący się w Polskiej Czerwonej Księdze gatunków zagrożonych wyginięciem. Tego owada można spotkać jedynie w północnej części Puszczy Sandomierskiej, oraz zachodniej części Lasów Janowskich i Lipskich. Okaz na zdjęciu zwiedzał sobie moje podwórko.


Całkiem interesująca hybryda dzikiej kaczki krzyżówki z kaczką domową.



Zimą pojawiają się stada jemiołuszek.










Od kilku lat w Karasiówce zadomowiły się bobry. Gatunek który był kiedyś na progu wymarcia, a dziś znowu staje się pospolity.







Prywatne stawy zaopatrywane są w wodę za pomocą takich własnie kół wodnych. W czasie obrotu koła woda nabierana jest do puszek, a następnie wylewana do misy, z której wędruje rurą do stawu. Zimą stawy są spuszczone, a koła wodne zazwyczaj pokrywają się malowniczym lodem.





Kopce kretów przykryte śniegiem.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz