poniedziałek, 20 stycznia 2014

Kulinaria - miękkie podpłomyki z krainy na dalekiej północy.

Tak jak zapowiedziałam, po przetestowaniu w terenie podpłomyków z nowego przepisu, zamieszczam śmiesznie prosty przepis. Podpłomyki wytrzymują bez szwanku do czterech dni, owinięte w lnianą szmatkę, zachowują walory smakowe i miękkość.


Składniki (kilkanaście sztuk w zależności od wielkości):
2 jajka
400 ml kefiru naturalnego lub maślanki naturalnej
mąka razowa lub owsiana (+ 20 do historyczności) ;)
szczypta soli
4 łyżki oleju lub miękkiego tłuszczu

(Celowo nie podałam dokładnej ilości mąki, ponieważ dosypuje się ją do uzyskania pożądanej konsystencji lejącego ciasta naleśnikowego.)

Połączyć jajka z kefirem, dodać sól. Stopniowo dodawać mąkę, aż do uzyskania lejącej masy jak na naleśniki. Na rozgrzaną i suchą patelnię wylewać niewielkie porcje ciasta, ja dawałam nie więcej niż dwie łyżki na jeden podpłomyk, każdy placuszek rozprowadzić po patelni tak, żeby miał grubość około 5 mm, wtedy na pewno upiecze nam się w środku. Piec z dwóch stron do zrumienienia.

Gotowe! Banał :)

Do podpłomyków można oczywiście wrzucać różne dodatki, już planuję kolejne wersje z czarnuszką, kminkiem, cząbrem, drobno posiekanymi orzechami itd.

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o pochodzenie mąki to uprawiano pszenicę, proso, żyto, owies i jęczmień. Już w V wieku wzmiankował Priskos, że Słowianie naddunajscy raczyli ich prosem zamiast chleba i napojem z jęczmienia. Ibn Jakub także wspomina o jęczmieniu.

      Co do jakości mąki, to była taka jaką można uzyskać na prymitywnych kamiennych żarnach: gruba, z domieszkami, także drobnym pyłem z żaren - prościej, na pewno nie nasza tortowa ;)

      Popularniejsze były w zasadzie kasze, łatwiej zrobić.

      Usuń
  2. Dobra, to jutro na śniadanie lecą podpłomyki :) a pojutrze na wyjazd robisz Ty :P

    OdpowiedzUsuń